Jestem Nina i mam 17 lat i oto moja historia z ONE DIRECTION
Po rozstaniu rodziców zamieszkałam z ojcem w Londynie.Nie lubiłam tego miejsca nad życie ale zawsze miałam nadzieje że coś tu polubię.Tata zapisał mnie do szkoły w Holmes Chapel .
Jack(tata)podwiózł mnie pod samą szkołę.Byłam mu wdzięczna i trochę się bałam.Wiadomo nowi ludzie,uczniowie i nauczyciele.Jadąc z nim ciągle myślałam o moich znajomych z polski ale to już przeszłość i trzeba żyć teraźniejszością.
-Już jesteśmy.wtrącił tata
-dobrze.
wysiadłam z samochodu,wzięłam plecak i gitarę i poszłam w kierunku szkoły.Dziwnie się czułam.jakby mnie ktoś obserwował.
-jestem przewrażliwiona.pomyślałam
Nagle poczułam ostry ból styłu głowy.
-Sorry nie chciałem.
Stał przede mną wysoki blondyn.Trzymał piłkę w dłoniach.
-Nic nie szkodzi .
I zaczęłam iść dalej ale on szedł za mną.Odwróciłam się i go zauważyłam
-Coś się stało?zapytałam
-Nie,a i nazywam się Andre.
-Fajnie,Nina
-Co teraz masz?
-Biologie z panem Blackiem
-Poczekaj,jesteś w klasie z moim kolegą.Chodź przectawie cię innym
-Spoko
Zaczął się pytać skąd jestem,czy kogoś tu znam i tym podobne
-Hej.Powiedział o ciemnym kolorze skóry
-Elo Odpowiedziałam
Myślałam że spale się ze wstydu.I miałam racje.Nagle podeszło do nas około 9 chłopaków.
-Ej Andre nowa dziewczyna .zażertował ze mnie rudzielec.
-Hahahaha nie to jest Nina,Nina to jest Scot,Harold,Drake,Josh,Louis,Robie,Pieter,Mishel i Hazza
-Hazza?Zdiwiłam się jak ktoś ma na imię hazza
-To znaczy Harry.
-aaaaaaaa
Nagle jakiś chłopak zawołał
-Gramy?
-To jest Harry,ten loczek.
-Harry rusz się zaraz lekcje
Podbiegł i zapytał się
-Kto to?
-To jest Nina
-MIŁO BYŁO CIĘ POZNAĆ
-poczekaj Harry ona ma teraz biologie z Blackiem
-Ooooo to fajnie,chodź
-Ale on sexy.Pomyślałam
-Skąd jesteś?
zamyśliłam się
-słucham
Zaśmiał się
-skąd jesteś?
-Z Polski
-A gdzie to jest?
Zaśmiałam się i zdziwiłam że nie wie gdzie jest Polska
-A co miałeś z Geografii?
-4
-zbyt naciągana,pewnie.
-Hahahaha,dobra chodź już idzie black
Weszliśmy do sali wszyscy się patrzyli na mnie i na Harrego
-chodź siadaj-usłyszałam od dziewczyny która siedziała w 3 ławce-
Lekcja minęła całkiem fajnie i tak wszystkie lekcje.Została mi tylko muzyka.Siedziałam na ziemi w korytarzu dosiadł się do mnie Harry.
-Co jest.
-Nic takiego
-Dawaj
-Nie powinnam o tym rozmawiać
-Możesz mi zaufać
-Po prostu tęsknie za mamą
-A co się stało
-Po rozstaniu z tatą nie mogła się pozbierać i się powiesiła
Po policzku poczułam jak mi spływa łza
-Przykro mi
-To nic takiego,mówiłam
Nagle się do mnie przytulił.Nagle szepnął mi do ucha
-Nie martw się
Poczółąm dreszcz
-Chodź na muzyka
Krzesła były ustawione w kółku.
-Usiądź koło mnie
Po tym jak przyszła pani od muzyki wyczytała listę i się nie zorietowała że jestem po 15 minutach
-Przepraszam ale jest nowa uczennica
Powiedziała to taka blondynka
-No właśnie,mamy tradycje że każdy nowy uczeń musi coś zagrać lub zaśpiewać
-Dasz rade .szepnął
Wyjęłam gitarę i mój zeszyt otworzyłam na piosenkę Kiss you i zaczęłam śpiewać.Mina im zrzedła .kiedy skończyłam wszyscy zaczęli klaskać i mi mówić jaki mam niesamowity głos,oprócz tej blondynki.Po dzwonku szybko wyszłam bo się czułam nieswojo .Czekając na tatę podszedł do mnie Harry i Andre .Zaczęli mi mówić jaki mam niesamowity głos. W końcu ojciec przyjechał tata i pojechałam do domu.
To był całkiem fajny dzień i jeszcze Harry
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz